28 grudnia o 23.40 przyszła na świat ONA
i nasze życie stanęło na głowie... początki były trudne, ale chyba najgorsze już za nami. Mam nadzieję, że chociaż w jakimś stopniu uda mi się wrócić do scrapowego świata...
Dziś jest 1 kwietnia moja kruszyna ma już 3 miesiące, właśnie dziś przeglądając jej zdjęcia zaczęłam żałować, że tylko tyle ich mam, że między karmieniem, a płaczem i kolką nie wygospodarowałam czasu na uwiecznianie cennych chwil. dopiero dziś zobaczyłam jak ona już urosła, jak się zmieniła i sama sobie stworzyłam wyzwanie. od dziś od 1 kwietnia codziennie zrobię Oli zdjęcie i uwiecznię to co ucieka tak szybko... za szybko... mam nadzieję, że wytrwam, chociaż miesiąc...


2 komentarze:
Cudna jest... jeju a ja po Awarii kompa straciłam wszystkie zdjęcia Sary z pierwszego półrocza życia... wyłam 3 dni...aaaaa nawet jednego nie mam... wszytsko w kompie siedzi.. od tamtej pory 3 kopie robię zanim z aparatu skasuję....
Ściskam... Sałata...
Kaś właśnie dziś chciałam wybrać foty do wywołania, bo mój dysk padł i z płyt wszystko zrzucałam, bym się załamała gdybym jeszcze to straciła. nie wiem kiedy to ogarnę... ja bardzo żałuję, że częściej nie fotografowałam małej, że nie zapisywała, że to wszystko tak ulotne jest...
Prześlij komentarz